Kajakiem Bałtykiem w zimie

 

Krzysztof Buczyński - polski Wiking już wkrótce dokona drugiego szturmu na Bałtyk zimą! Cel wyprawy: przepłynięcie zimą kajakiem Morza Bałtyckiego. Trasa: Bornholm-Kołobrzeg. Zastępcą dowódcy ekspedycji jest Marcin Gienieczko.

Nazywam się Krzysztof Buczyński, w 1989 roku jako 1szy człowiek na świecie, po 3krotnych próbach przepłynąłem składanym kajakiem Bałtyk. Od tamtej chwili minęło ponad 20 lat... tęsknota za morzem, przygodą - postanowiłem przepłynąć Bałtyk kajakiem zimą! W ubiegłym roku dokonałem 1 próby, niestety nie udało się, a ja nauczony doświadczeniem przygotowuje się do II szturmu (luty/marzec tego roku). Cel: przepłynięcie kajakiem Morza Bałtyckiego zimą.

Zamierzam wypłynąć na początku marca. Wystartuję z Bornholmu (z Ronne), meta wyprawy to Kołobrzeg. W ubiegłym roku płynąłem z Kołobrzegu, co niestety nie okazało się trafionym pomysłem, ze względu na okoliczności, wiatry itp, w tym roku więc trasa została zmieniona. Tak jak ponad 20 lat temu przypłynę z obcego kraju do Polski. Podjąłem też decyzje o wyedytowaniu kajaka-według mojego pomysłu wykonał go Janek Ścigocki (jest cięższy i ciut powolniejszy od ubiegłorocznego). Fartuch zaś wykonała firma DI SPORT. Na dzień obecny trwa kompletowanie załogi. Do wyprawy przygotowywałem się cały rok. Trenowałem na rzekach i morzu, latem i zimą. Hartuję też organizm, jeżdżąc na kilkudniowe obozy do lasu, gdzie śpię na mrozie, w większości wypadków bez namiotu i trenuję. Przyzwyczajam się do zimna, niewygody. Pomagają mi też treningi Taekwon-Do, od ponad 30 lat nauczam tej sztuki walki.

Cele tegorocznej wyprawy:
- uczczenie setnej rocznicy zdobycia bieguna południowego poprzez Amundsena i oddanie hołdu polarnikom brytyjskim z wprawy Scotta ktorzy zgineli w drodze powrotnej, poświęcając swe życie dla wielkiej chwały człowieka.
- propagowanie kajakarstwa turystycznego w sezonie zimowym
- używanie turystycznych i zdrowotnych walorów Bałtyku zimą
- promocja Rzeczypospolitej

hasło wyprawy: "Za każdym razem PAMIĘTAJ POLEGŁYCH BOHATERÓW"

W latach 80 składanym kajakiem przepłynąłem Bałtyk, ze Szwecji do Polski. Swoje zmagania z żywiołem , a oprócz tego systemem politycznym opisałem w książce "Trudna Droga Vikinga czyli 3 razy kajakiem poprzez Bałtyk". Pierwsze dwie próby (w 1987 i 1988) zakończyły się klęską. Pierwszym razem, pod pretekstem sztormu Niemcy zabrali mnie na ląd, drugim razem mój kajak został wywrócony poprzez NRD-owski śmigłowiec, bardzo blisko celu. W 1989 roku wyprawa zakończyła się sukcesem.